16 lipca 2018

JEAN PAUL GAULTIER - CLASSIQUE EDT - FRYWOLNY GORSECIK


Dziś noszę na sobie słodycz nie byle jaką, a mianowicie, Classique EdT - perfumy, które już dawno, bo samą nazwą, przepowiedziały swoją przyszłość i pozycję na rynku - klasyk, czyli Classique, jest już z nami 25 lat! I tak, z klasykiem lubimy się bardzo, od zawsze. Na tyle bardzo, że postanowiłam Wam o nim napisać. Naprawdę epizodycznie trafiają mi się perfumy z tak rozpiętym wachlarzem zmienności, co jest niewątpliwie wielką zaletą tego pachnidła. Nuty i akordy dosłownie buchają, ekspandują na skórze, jak szalone, a to przekłada się na jaskrawe doznania zapachowe (i emocjonalne).


Głównym składnikiem, choć lepiej może pasuje tu słowo bodziec, jest kwiat pomarańczy, erotyczny niemal, do zatracenia, do zwariowania, do uwielbiania. Wysycenie sto procent. Jednak gdyby tylko lekko przesunąć w prawo poziom zintensyfikowania kwiatu pomarańczy w tych perfumach, uwierzcie mi, naprawdę można poczuć się ogłuszonym, zamroczonym. W Classique EdT jest bowiem jakaś buńczuczność, niepokorność, zawadiackość. Burzliwość nawet, czyli pierwiastek smaku, który najpełniej odpowiada za: trochę nagości i więcej tajemnicy. Jak wiadomo, obie te składowe... nęcą, dręczą i... mącą! Spójrzcie tylko na ten frywolny, lubieżny gorsecik, podkreślający aż nadto szczupłą talię i krągłe biodra - brzmi obrazowo, zachęcająco prawda? Rzadko kto odwróci głowę... O tak, zapewniam, mamy tu mocny wstęp! Patrzę na ten flakon - skądinąd tak bardzo niecodzienny - i widzę, że on przywołuje jakąś historię o kobiecie, o kobiecości... Wierzę w to, wierzę jemu. Te perfumy nie są przeznaczone dla podlotków,  by ubrać się w klasykę trzeba jednak... czuć w sobie dojrzałość.


Classique EdT... mówiąc w skrócie, to wymowny, mocny kwiat pomarańczy doprawiony puchową wanilią, i lepkim anyżem. Wstęp zapachu jest mocno owocowy, towarzyszy mu mandarynka, bergamotka, czuję też nieśmiałą - ale mimo wszystko soczystą - gruszkę. Wokół tego owocowego kolorytu owija się coś na kształt... pudru. Mniemam, że to ylang-ylang w połączeniu z orchideą tak właśnie kosmetycznie, pyliście, rzekłabym nawet miękko, wybrzmiewa. W tej fazie czuć najmocniej, że wymowny gorsecik to perfumy z dawnych lat, przywołujące we wspomnieniach aurę lat 90-tych. Baza z kolei oscyluje wokół waniliowo - cynamonowych wrażeń. Classique EdT to perfumy gęste, silne, wyraźne, z charakterem, choć niebywale też przytulne, ciepłe. Po prostu "pełne" (nie tylko w swoim opływowym kształcie), czyli takie, dla których można... stracić zmysły. Trwają, a może właśnie igrają, na skórze bardzo długo. Ich cień kroczy za mną... przez cały dzień.

Dajcie znać, czy lubicie rodzinę Classique, i jeśli tak, to który zapach odpowiada Wam najbardziej!

Skład perfum:
kwiat pomarańczy, mandarynka, anyż, gruszka, róża, bergamotka, irys, imbir, śliwka, orchidea, ylang-ylang, tuberoza, bursztyn, piżmo, wanilia, cynamon, drzewo sandałowe

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

TOP